Witajcie kochani!
Wiosna małymi kroczkami wreszcie się zbliża, więc trzeba wreszcie się wziąć za siebie! :) W ubiegłym roku stosowałam drakońską, ale skuteczną dietę - Fat Flush Plan - Program wypłukiwania tłuszczu - http://babygirl-fashionworld.blogspot.com/2012/04/wielki-niewielki-powrot-i-dieta-fat.html
Od dziś znów przechodzę na "głodówkę" węglowodanową i zobaczymy co z tego wyniknie :-)
Życzę sobie - 4 kg w 1 fazie i - 2 w drugiej :)
Małą zmiana żywieniowa - zamiast napoju życia i picia wody z żurawiną w 1 fazie będę piła wodę z pieprzem cayenne i cytryną :)
no i ja oczywiście nie potrafię wyeliminować kawy więc dzień jak zawsze będę od niej zaczynać :)
Jadłospis na następne dni :
Wtorek:
Śniadanie: 2 jajka na twardo
2 śniadanie : jabłko
obiadokolacja : pół wędzonej makreli + sałata lodowa z pomidorem i oliwkami polane 2 łyżki oleju lnianego doprawione tymiankiem i suszonym lnem
podwieczorek: pomarańcza
koło 20 szklanka maślanki
Środa:
Tak samo
Czwartek:
śniadanie : sałatka - 2 jajka z sałatą lodową pomidorem oliwkami cebulą doprawione tymiankiem polane olejem lnianym
2 śniadanie bez zmian
obiadokolacja : mała pierś z kurczaka na teflonie w tymianku z czosnkiem + kilka różyczek gotowanego brokułu
podwieczorek: pomarańcza
koło 20 szklanka maślanki
Piątek:
Wszystko bez zmian jedynie obiadokolacja zamiast kurczaka to panga na parze tak samo z brokułem.
+ dziennie przynajmniej 2 litry wody
przed obiadem szklanka wody z pieprzem cayenne i cytryną
Mniej więcej tak to będzie wyglądało :)
Buziaki :*
wtorek, 26 lutego 2013
niedziela, 24 lutego 2013
Paczuszki
Hej kochani :)
Jak mija wam Weekend?
Mnie musiało wczoraj przewiać i dziś czuję się okropnie! Oby mi przeszło do jutra! Uświadomiłam sobie również wczoraj parę istotnych faktów, ehhh czasami człowiek jest ślepy, albo woli być ślepy, ale kiedy w końcu klapki z oczu znikają ukazuję się szara, beznadziejna rzeczywistość...
Ale wracając do tytułu posta, we wtorek i środę czekały mnie miłe niespodzianki po powrocie z pracy :)
We wtorek czekała na mnie paczuszka z :
Naprawdę polecam firmę! Kupowałam przez allegro, świetny kontakt to po 1 po chwili odpisują na zadane pytania, po 2 bardzo szybka przesyłka! podaje Wam linka do ich allegro - http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=20031944
O samych produktach natomiast wypowiem się już niebawem :)
W środę natomiast miała miejsce śmieszna sytuacja - na klamce wisiała wywieszka z firmy kurierskiej a na niej informacja - "paczka pod schodami kurier" (mieszkam w domku jednorodzinnym a pod schodami mamy drewno do palenia w kominku) więc zeszłam szybciutko pod schody iii nigdzie nie widziałam paczki! Wpierw spanikowałam, że ktoś - albo jakiś milusiński - piesek czy sarenka ja zabrał! ale kiedy przyjrzałam się dokładnie zobaczyłam ją! Sprytny kurier ją ukrył za gałązkami tak że naprawdę trzeba było sie przyjrzeć żeby ją dojrzeć :D
A co było w środku? :
Kolejny allegrowicz godny polecenia! :)
http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=13797847
Za całość łącznie z wysyłką zapłaciłam 89 zł!
Nic tak mi nie poprawia nastroju jak nowe buty! Nie mogę się doczekać kiedy założę te botki! :) Wiosno zapraszam! Bo buciki czekają na Twoje nadejście ;)
Udanej niedzieli!
Buziaki!
Jak mija wam Weekend?
Mnie musiało wczoraj przewiać i dziś czuję się okropnie! Oby mi przeszło do jutra! Uświadomiłam sobie również wczoraj parę istotnych faktów, ehhh czasami człowiek jest ślepy, albo woli być ślepy, ale kiedy w końcu klapki z oczu znikają ukazuję się szara, beznadziejna rzeczywistość...
Ale wracając do tytułu posta, we wtorek i środę czekały mnie miłe niespodzianki po powrocie z pracy :)
We wtorek czekała na mnie paczuszka z :
Naturalne mydełko Aleppo oliwkowo-laurowe
Korund szlachetny kosmetyczny
Eliksir młodości - olejek arganowy
A jako gratis dostałam - maseczkę ujędrniającą po oczy
Za wszystko zapłaciłam jak widzicie grosze!
Naprawdę polecam firmę! Kupowałam przez allegro, świetny kontakt to po 1 po chwili odpisują na zadane pytania, po 2 bardzo szybka przesyłka! podaje Wam linka do ich allegro - http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=20031944
O samych produktach natomiast wypowiem się już niebawem :)
W środę natomiast miała miejsce śmieszna sytuacja - na klamce wisiała wywieszka z firmy kurierskiej a na niej informacja - "paczka pod schodami kurier" (mieszkam w domku jednorodzinnym a pod schodami mamy drewno do palenia w kominku) więc zeszłam szybciutko pod schody iii nigdzie nie widziałam paczki! Wpierw spanikowałam, że ktoś - albo jakiś milusiński - piesek czy sarenka ja zabrał! ale kiedy przyjrzałam się dokładnie zobaczyłam ją! Sprytny kurier ją ukrył za gałązkami tak że naprawdę trzeba było sie przyjrzeć żeby ją dojrzeć :D
A co było w środku? :
Kolejny allegrowicz godny polecenia! :)
http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=13797847
Za całość łącznie z wysyłką zapłaciłam 89 zł!
Nic tak mi nie poprawia nastroju jak nowe buty! Nie mogę się doczekać kiedy założę te botki! :) Wiosno zapraszam! Bo buciki czekają na Twoje nadejście ;)
Udanej niedzieli!
Buziaki!
piątek, 22 lutego 2013
Make up
Hej kochani :)
Dziś tak szybciutko pokażę Wam mój ostatni makijaż

Wykorzystałam mój podchoinkowy prezent :)
a dokładni te kolorki które zaznaczyłam na zdjęciu
Lubicie takie kolory na powiekach?
Jaki jest Wasz ulubiony kolor?
Wolicie bardziej podkreślone oczy czy stawiacie na usta? a może podkreślacie wyraźnie oba?
Paznokcie w tym tygodniu nosiły barwy różu i - niestety aparat tego odcieniu nie oddał bo zmienił go w fiolet - granatu
Dziś już uciekam, ale wracam do Was jutro :)
Buziaki!
Dziś tak szybciutko pokażę Wam mój ostatni makijaż
Wykorzystałam mój podchoinkowy prezent :)
a dokładni te kolorki które zaznaczyłam na zdjęciu
Lubicie takie kolory na powiekach?
Jaki jest Wasz ulubiony kolor?
Wolicie bardziej podkreślone oczy czy stawiacie na usta? a może podkreślacie wyraźnie oba?
Paznokcie w tym tygodniu nosiły barwy różu i - niestety aparat tego odcieniu nie oddał bo zmienił go w fiolet - granatu
Dziś już uciekam, ale wracam do Was jutro :)
Buziaki!
poniedziałek, 18 lutego 2013
Mini Haul zakupowy
Hej kochani!
Jak minął Wam weekend?
Dziś na szybko pokażę Wam moje zdobycze z ostatnich 2 miesięcy :
Kosmetycznie:
Dodatki:
Bransoletki - 2.99 sztuka Sklep "Wszystko po 4 zł "
Kolczyki - 1.99 Sklep "Wszystko po 4 zł "
Mówiłam, że coś z wypłaty zostawię w tym sklepiku :D i tak się baaaaaardzo ograniczyłam! :D
Buziaki!
Jak minął Wam weekend?
Dziś na szybko pokażę Wam moje zdobycze z ostatnich 2 miesięcy :
Kosmetycznie:
Całość ORIFLAME
Podkład i perfum już znacie ;)
A resztę prędzej czy później też poznacie :)
Dodatki:
Bransoletki - 2.99 sztuka Sklep "Wszystko po 4 zł "
Kolczyki - 1.99 Sklep "Wszystko po 4 zł "
Mówiłam, że coś z wypłaty zostawię w tym sklepiku :D i tak się baaaaaardzo ograniczyłam! :D
Buziaki!
piątek, 15 lutego 2013
EPICARE Łatwy sposób depilacji włosków na twarzy
Hej kochani!
Dziś trochę z serio nowinek :)
EPICARE sprężynka do usuwania zbędnych włosków z twarzy, łatwy, mało bolesny sposób depilacji.
Produkt kupiłam co prawda parę miesięcy temu ale wydaje mi się że ciągle jest to pewnego rodzaju nowość na rynku :)
Jak to działa?
Po prostu zgięty - jak na obrazkach - przyrząd przykładamy do miejsca które chcemy wydepilować, okręcamy i jedziemy pod włos :) Ta niepozorna sprężynka naprawdę świetnie sobie radzi nawet z małymi włoskami! Usuwa je z cebulkami, włosków odrasta coraz mniej, są słabsze i mniej widoczne :)
Ja swój kupiłam na allegro za dosłownie parę złotych -
http://allegro.pl/depilator-depilacja-wloskow-twarzy-nowosc-epistick-i3026934094.html
Znacie?
Buziaki :*
Dziś trochę z serio nowinek :)
EPICARE sprężynka do usuwania zbędnych włosków z twarzy, łatwy, mało bolesny sposób depilacji.
Produkt kupiłam co prawda parę miesięcy temu ale wydaje mi się że ciągle jest to pewnego rodzaju nowość na rynku :)
Jak to działa?
Po prostu zgięty - jak na obrazkach - przyrząd przykładamy do miejsca które chcemy wydepilować, okręcamy i jedziemy pod włos :) Ta niepozorna sprężynka naprawdę świetnie sobie radzi nawet z małymi włoskami! Usuwa je z cebulkami, włosków odrasta coraz mniej, są słabsze i mniej widoczne :)
Ja swój kupiłam na allegro za dosłownie parę złotych -
http://allegro.pl/depilator-depilacja-wloskow-twarzy-nowosc-epistick-i3026934094.html
Znacie?
Buziaki :*
środa, 13 lutego 2013
Kto zamieszkał u BabyGirl na ogrodzie?
Hej kochani!
Co u Was słychać?
Chciałam dziś pokazać Wam co się dzieje u mnie na ogrodzie zimą :)
Poznajcie mich sympatycznych lokatorów, przychodzą już do nas od kilku lat, dziennie, nawet i wiosną im się zdarza wpaść, więc jak najbardziej mogę tutaj mówić o lokatorach :)
Sarenki oczywiście nie wracały by do Nas gdybyśmy im nie dawali porządnej strawy :) My dajemy im obierki i zaciszny kąt do odpoczynku a one cieszą nasze oczy :) No i oczywiście mamy felerną furtkę na tyłach domu a one to wykorzystują :)
2 lata temu miała miejsce dość zabawna sytuacja: była to któraś niedziela zimy, godzina może 8.00 (spałam) nagle słyszę poruszenie w domu "sarenka nam na ogrodzie zdycha" no to ja pół żywa, zaspana założyłam tylko spodnie dresowe, do ręki marchew i mleko i dawaj na ratunek biednemu stworzeniu... i co się okazało? Sarenka po prostu spała! A ja z tą marchewą i mlekiem najzwyczajniej w świecie ją obudziłam, biedna była tak zdezorientowana że nie wiedziała gdzie uciekać!
Sarenki są mi tak bliskie, że gdy dostałam w listopadzie sms od mojego mena że mu sarna na maskę wyskoczyła to moją 1 reakcją nie było - czy coś ci się stało, tylko co się stało sarnie! Wszystko dobrze się skończyło wtedy, nie uderzył jej mocno tylko musną i podobno uciekła do lasu, więc nic jej nie było. Jemu oczywiście też nie no i najważniejsze auto było całe - tzn. nie, podobno jest poobijane, zabijacie mnie ale ja tego nie widzę!
Zresztą mi zawsze bliskie były zwierzęta, bardzo bliskie! Nie potrafię pojąć jak ludzie z premedytacją tak często krzywdzą te bezbronne stworzenia! Ale nie będę się zagłębiać teraz w ten temat...
Buziaki!
P.s wiecie że dziś jest dzień buziaka?!
W takim razie wielu całusów Wam dzisiaj życzę ;)
Co u Was słychać?
Chciałam dziś pokazać Wam co się dzieje u mnie na ogrodzie zimą :)
Poznajcie mich sympatycznych lokatorów, przychodzą już do nas od kilku lat, dziennie, nawet i wiosną im się zdarza wpaść, więc jak najbardziej mogę tutaj mówić o lokatorach :)
Sarenki oczywiście nie wracały by do Nas gdybyśmy im nie dawali porządnej strawy :) My dajemy im obierki i zaciszny kąt do odpoczynku a one cieszą nasze oczy :) No i oczywiście mamy felerną furtkę na tyłach domu a one to wykorzystują :)
2 lata temu miała miejsce dość zabawna sytuacja: była to któraś niedziela zimy, godzina może 8.00 (spałam) nagle słyszę poruszenie w domu "sarenka nam na ogrodzie zdycha" no to ja pół żywa, zaspana założyłam tylko spodnie dresowe, do ręki marchew i mleko i dawaj na ratunek biednemu stworzeniu... i co się okazało? Sarenka po prostu spała! A ja z tą marchewą i mlekiem najzwyczajniej w świecie ją obudziłam, biedna była tak zdezorientowana że nie wiedziała gdzie uciekać!
Sarenki są mi tak bliskie, że gdy dostałam w listopadzie sms od mojego mena że mu sarna na maskę wyskoczyła to moją 1 reakcją nie było - czy coś ci się stało, tylko co się stało sarnie! Wszystko dobrze się skończyło wtedy, nie uderzył jej mocno tylko musną i podobno uciekła do lasu, więc nic jej nie było. Jemu oczywiście też nie no i najważniejsze auto było całe - tzn. nie, podobno jest poobijane, zabijacie mnie ale ja tego nie widzę!
Zresztą mi zawsze bliskie były zwierzęta, bardzo bliskie! Nie potrafię pojąć jak ludzie z premedytacją tak często krzywdzą te bezbronne stworzenia! Ale nie będę się zagłębiać teraz w ten temat...
Buziaki!
P.s wiecie że dziś jest dzień buziaka?!
W takim razie wielu całusów Wam dzisiaj życzę ;)
wtorek, 12 lutego 2013
Kurczak w sosie słodko-kwaśnym i sushi
Hej kochani!
Miałam wczoraj zdecydowanie najgorszy dzień w tym roku jak nie w życiu! Ale nie będę Was zamęczać mrocznymi opowieściami!
W sobotę korzystając z okazji "wolnej chaty" - rodzice pojechali na kulig do Zakopanego, przygotowałam "romantyczną" kolację z okazji już Walentynek. Dla mnie właśnie taka kolacja to idealny prezent :) a nie jakieś tandetne gadżety ;)
Przygotowałam mojego ulubionego kurczaka w sosie słodko-kwaśnym i sushi
Kurczak jak zawsze wyszedł wyśmienity! ale sushi... no smakowo niczym nie różniło się o tych kupowanych w restauracjach ale estetycznie... sami zobaczycie, jednak muszę się usprawiedliwić że była to moja 1 sza przygoda z robieniem tej smakowitej potrawy, a początki zawsze są trudne! ;)
KURCZAK W SOSIE SŁODKO-KWAŚNYM
SKŁADNIKI
- pierś z kurczaka
-cebula
-papryka
-ryż
-ananas z puszki
-sok z ananasa (tego z puszki)
-cukier
-pieprz
-łyżka mąki ziemniaczanej
- sos sojowy
WYKONANIE
- kroimy kurczaka w plastry i skraplamy sosej sojowym - odstawiamy na pol godziny do lodówki
- cebule dusimy na oliwie, margarynie - jak kto woli
- po chwili dodajemy pokrojoną w kostkę paprykę i ananas
- dodajemy kurczak
- czekam aż kurczak przestanie być różowy
- zalewamy sosem i chwile dusimy
SOS
Pół szklanki wody, sok z ananasa pieprz cukier sol do smaku i łyżka mąki ziemniaczanej, mieszamy aż będzie miało jednakową konsystencję
UWAGA!
podczas wlewania sosu do naczynia w którym robimy kurczaka należy go dokładnie mieszać żeby nie zrobily się "grudki"
Ryż gotujemy oddzielnie, jeżeli chcecie by był żółty dodajcie kurkumy, ładnie zabarwi ryż i doda smaku
Użyłam
- łososia
- paluszki krabowe
- ogórek
- i avokado
I wyglądały tak ... UWAGA DRASTYCZNE :D ;)
Za cholerę nie chciały mi się posklejać do końca! Dawałam już mniej ryżu i nic i dalej to samo! Ale najważniejsze że smakowało! :)
Na sobie miałam mała czarną :)
Miałam wczoraj zdecydowanie najgorszy dzień w tym roku jak nie w życiu! Ale nie będę Was zamęczać mrocznymi opowieściami!
W sobotę korzystając z okazji "wolnej chaty" - rodzice pojechali na kulig do Zakopanego, przygotowałam "romantyczną" kolację z okazji już Walentynek. Dla mnie właśnie taka kolacja to idealny prezent :) a nie jakieś tandetne gadżety ;)
Przygotowałam mojego ulubionego kurczaka w sosie słodko-kwaśnym i sushi
KURCZAK W SOSIE SŁODKO-KWAŚNYM
SKŁADNIKI
- pierś z kurczaka
-cebula
-papryka
-ryż
-ananas z puszki
-sok z ananasa (tego z puszki)
-cukier
-pieprz
-łyżka mąki ziemniaczanej
- sos sojowy
WYKONANIE
- kroimy kurczaka w plastry i skraplamy sosej sojowym - odstawiamy na pol godziny do lodówki
- cebule dusimy na oliwie, margarynie - jak kto woli
- po chwili dodajemy pokrojoną w kostkę paprykę i ananas
- dodajemy kurczak
- czekam aż kurczak przestanie być różowy
- zalewamy sosem i chwile dusimy
SOS
Pół szklanki wody, sok z ananasa pieprz cukier sol do smaku i łyżka mąki ziemniaczanej, mieszamy aż będzie miało jednakową konsystencję
UWAGA!
podczas wlewania sosu do naczynia w którym robimy kurczaka należy go dokładnie mieszać żeby nie zrobily się "grudki"
Ryż gotujemy oddzielnie, jeżeli chcecie by był żółty dodajcie kurkumy, ładnie zabarwi ryż i doda smaku
Jeżeli chodzi o sushi
To jak je wykonać uczyłam się od tego miłego pana - http://www.youtube.com/watch?v=mG0k_Qywbok
Użyłam
- łososia
- paluszki krabowe
- ogórek
- i avokado
I wyglądały tak ... UWAGA DRASTYCZNE :D ;)
Za cholerę nie chciały mi się posklejać do końca! Dawałam już mniej ryżu i nic i dalej to samo! Ale najważniejsze że smakowało! :)
Na sobie miałam mała czarną :)
A Wy jak planujecie spędzić Walentynki?
Buziaki:*
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Miło było Cię gościć!





