Witajcie kochani!
Jak minął Wam weekend? Mi całkiem przyjemnie, na babskim wieczorze w sobotę i niedzieli na "leniuszka" spędzonej z Nim :)
Dziś pokażę Wam moje balsamy do ciała i troszkę o nich opowiem, tak więc zapraszam ;)
1.
Zaczynając od początku - ORIFLAME - Swedish SPA balsam antycellu.
Jest to jeden z moich ulubieńców. Wspomaga walkę z pomarańczową skórką, pozostawia uczucie napięcia skóry, ma fajną żelową konsystencję no i ten zapach ;) Pozostawia miłe uczucie chłodzenia na skórze.
Niestety nie jest zbyt wydajny ale i tak KUPIĘ PONOWNIE!
2.
Exclusive Body Balm Świt Pharma - Mint Chocolate
Zachęcił mnie swoim zapachem! Typowo miętowo czekoladowy aromat!
Skóra jest nawilżona i tak jak zapewnia producent pozostawia uczucie miękkości i gładkości, lubię w nim to czego na zdjęciu nie widać - balsam ma pompkę - z którą tylko na końcówce pewnie będzie problem. Ma fajną konsystencję taką w sam raz nie zbyt lejącą i nie zbyt "ciężką". Balsam również lekko chłodzi, a skóra po nim pięknie pachnie ;)
Natomiast takie balsamy kupuję tylko na "spróbowanie" więc nie kupię ponownie, ale wiem że firma oferuje inne zapachy więc może się skuszę.
POLECAM!
3.
CZTERY PORY ROKU - Wyszczuplający balsam do ciała
Ecodermine to linia balsamów do ciała stworzonych w 95% ze składników pochodzenia naturalnego, całkowicie pozbawionych parabenów, silikonów, PEG-ów i sztucznych barwników Każdy balsam zawiera unikalny kompleks nawilżający Ecodermine, jak również składnik aktywny certyfikowany przez ECOCERT, co gwarantuje najwyższą jakość produktu. Dzięki temu są one wyjątkowo przyjazne i bezpieczne dla skóry, a także dla środowiska Produkty nie były testowane na zwierzętach, a opakowanie nadaje się do recyklingu.
ECO kawa z upraw organicznych certyfikowanych przez ECOCERT - aktywizuje lipazę, enzym odpowiedzialny za rozkład tłuszczy. Działa antycellulitowo i ujędrniająco.
Guarana - zawiera kofeinę i niacynę o działaniu wyszczuplającym i modelującym sylwetkę. Redukuje cellulit oraz usuwa z organizmu nadmiar wody i toksyn.
Papryczka Cayenne - jej głównym składnikiem jest rozgrzewająca i pobudzająca kapsaicyna, która przyspiesza przemianę materii i spalanie kalorii.
Olej z awokado - to źródło witamin, aminokwasów i nienasyconych kwasów tłuszczowych. Intensywnie nawilża i odżywia skórę, przywracając jej gładkość i elastyczność.
Ecodermina - kompleks nawilżający, który odpowiada za naturalną ochronę ekosystemu skóry.
i dlatego go kupiłam, mój zachwyt prysł po 1 użyciu. Balsam jest tak gęsty, że ledwo wychodzi z butelki, na skórze pozostawia taką warstwę kremu którą się nie wchłania że w ciągu dnia nam się on "roluje" i skrusza.
Jedynym jego plusem jest skład i niska cena.
NIE KUPIĘ PONOWNIE
4.
ORIFLAME - balsam koktajlowy
Kupiłam w zapasie bo perfum w tej serii uwielbiam - właśnie różowy.
Balsam pachnie tak samo kusząco :) Staram się go używać właśnie wtedy kiedy mam ochotę użyć tego też perfuma ;) Ma dobrą konsystencję, właściwości nawilżające no i wizualnie jest po prostu ładny :)
Natomiast tak jak z pozycją nr. 2 został kupiony na wypróbowanie i wystarczy ;)
Czy polecam? jak lubicie się smarować perfumowanymi balsamami to tak ale wiem, że nie każdy za takimi smarowidłami przepada.
5.
Na sam koniec kolejny perfumowany balsam Beyonce Heart dostałam dawno dawno temu na mikołaja w zestawie z perfumą i tak leży i leży :) Ma drobinki brokatu w sobie i ładnie wygląda na opalonej skórze :)
Pachnie jak perfum więc jest idealnym połączeniem ale sama bym go nie kupiła :)
A Wy czym się obecnie smarujecie? Macie jakąś perełkę godną polecenia?
Buziaki!