Witajcie w ten piękny słoneczny poranek!
W takie upalne piękne dni zimny prysznic to błogosławieństwo i przyjemność dla duszy i ciała :)
Ja uwielbiam słodkie zapachy pod prysznicem dlatego od momentu powąchania żelu firmy Original Source o zapachu maliny i wanilii w Ross., zakochałam się w nim!
Stał się moim zdecydowanym ulubieńcem :)
Wszystkie te żele przyciągają intensywnym i miłym dla nos zapachem!
Prysznic z tym żelem do prawdziwa uczta zapachowa dla nosa :)
Jak dla mnie ten żel ma same +
po 1 to o czym cały czas piszę, a w wyborze żelu pod prysznic jest dla mnie najważniejsze to - PIĘKNY ZAPACH
po 2 skład hojnie dodawane składniki naturalne! wysoka zawartość składników naturalnych sprawia, że ich chłodzące, orzeźwiające, relaksujące czy rozgrzewające właściwości można mocno odczuć na własnej skórze
po 3 różnorodność - kuszą przeróżnymi zapachami i kolorami
po 4 cena! około 9 zł - a często można go dostać w promocji w drogeriach, marketach - teraz jest promocja w REALU - 5,99
Z firmą zaprzyjaźniam się na długo - mam zamiar kupić wszystkie zapachy :)
Myślę, że następny w kolejce będzie miętowy orzeźwiający :)
Znacie te żele? Lubicie? Który zapach jest Waszym ulubieńcem?
niedziela, 21 lipca 2013
sobota, 20 lipca 2013
Zamówienia z Oriflame - cięcia kosmetyczne rezultaty
Witajcie :)
Jakiś czas temu temu obiecałam sobie ograniczyć zakupy kosmetyczne do minimum i nie zapeszając stosuję się twardo :) Dlatego też moje ostatnie zamówienia z Oriflame są ledwie zauważalne ;) :D a w obecnym katalogu nie zamówiłam NIC :)
Tak więc w przeciągu 3 katalogów zamówiłam aż 5 rzeczy :) Uważam, że postęp jest duży, zawsze zamawiałam kupowałam wszystko na zapas bo się opłacało, a teraz sami widzicie :)
Moim ostatnim "wykroczeniem" był zakup 6 nowych lakierów do paznokci :D
Ale jak tu się im nie oprzeć :)
po 2 kosztowały 1,80 za sztukę to i tak dobrze że kupiłam tylko 6 :D
Jakiś czas temu temu obiecałam sobie ograniczyć zakupy kosmetyczne do minimum i nie zapeszając stosuję się twardo :) Dlatego też moje ostatnie zamówienia z Oriflame są ledwie zauważalne ;) :D a w obecnym katalogu nie zamówiłam NIC :)
W katalogu 8
- korektor Studio Artist
- kredka z drobinkami brokatu
Oba produkty przypadły mi do gustu, a kredka wręcz stała się moją ulubienicą ;)
W katalogu 9 :
- tusz Volume Build
- podkład Studio Artist
- kojący żel z organicznym ekstraktem z aloesu i arniki
Tusz jest zdecydowanym faworytem zakochałam się w nim od 1 użycia! pokarzę Wam niebawem jakie wspaniały efekt daje ;)
Podkład - jest lato upały i się nie "podkładuje" użyłam go aż raz ale byłam zadowolona z efektu więc myślę że zadowolona będę z jego użytkowania ;)
Kojący żel oddałam mamie :)
Moim ostatnim "wykroczeniem" był zakup 6 nowych lakierów do paznokci :D
Ale jak tu się im nie oprzeć :)
po 2 kosztowały 1,80 za sztukę to i tak dobrze że kupiłam tylko 6 :D
Udanego weekendu Wam życzę :)
środa, 17 lipca 2013
Z półki na książki - czyli co obecnie czytam
Kochani!
Mamy lato - wakacje okres w którym pochłaniam najwięcej książek ponieważ mogę i mam na to czas!
Ostatnio w bibliotece wybrałam :
Mamy lato - wakacje okres w którym pochłaniam najwięcej książek ponieważ mogę i mam na to czas!
Ostatnio w bibliotece wybrałam :
Pierwsze 2 tomy PLL
Horror Nieśmiertelny
Romansidło - Prezent od Tiffanyego
i książkę opartą na prawdziwych wydarzeniach z Salem podczas "polowań na czarownice" - Córka heteryczki
Do biblioteki uwielbiam chodzić, lubię zapach tych wszystkich książek, tą panującą tam ciszę no i oczywiście możliwość wyboru jaką nam daje!
Lubię czytać przede wszystkim dlatego, że przez chwilę udaję się w inne miejsce do innego świata, czytając wyobrażam sobie jak wyglądają bohaterzy sceneria, obraz całości zdarzeń tworzy się w mojej głowie :)
a Wy po jakie książki sięgacie najczęściej?
co polecacie?
Buziaki :*
wtorek, 9 lipca 2013
WIETRZENIE SZAFY
KOCHANI ZAPRASZAM NA ZAKUPY DO NOWEGO DZIAŁU - WIETRZENIE SZAFY! http://babygirl-fashionworld.blogspot.com/p/wietrzenie-szafy.html
RZECZY SĄ W IDEALNYM STANIE A CENY WYDAJE MI SIĘ KUSZĄCE ;)
RZECZY SĄ W IDEALNYM STANIE A CENY WYDAJE MI SIĘ KUSZĄCE ;)
środa, 3 lipca 2013
I love shoes!
Witam Was serdecznie :)
Co dziś Wam pokarzę? Tak na szybko miłość/ miłości mojego życia ;)
- Buciki - te na lato :)
A tak nawiasem nie mogę się doczekać okolic września i mega wyprzedaży bucików, tych letnich oczywiście. Bo ja własnie tak robię - kupuję pod koniec sezonu za grosze :) Ktoś zapyta jaki w tym sens skoro nie wiadomo jakie będą trendy w przyszłym sezonie, ja się trendami nie kieruję, kupuję to co mi się podoba! To ja będę w tym chodzić!
Co dziś Wam pokarzę? Tak na szybko miłość/ miłości mojego życia ;)
- Buciki - te na lato :)
A tak nawiasem nie mogę się doczekać okolic września i mega wyprzedaży bucików, tych letnich oczywiście. Bo ja własnie tak robię - kupuję pod koniec sezonu za grosze :) Ktoś zapyta jaki w tym sens skoro nie wiadomo jakie będą trendy w przyszłym sezonie, ja się trendami nie kieruję, kupuję to co mi się podoba! To ja będę w tym chodzić!
KOTURNY:
MOJE TZW "IMPREZOWE"
JAPONKI:
SANDAŁKI:
I TE NAJZWYKLEJSZE - NAJWYGODNIEJSZE - do pracy, na wycieczki etc ;)
Tyle ;)
Buziaki :*
poniedziałek, 1 lipca 2013
23
27 czerwca dzień w którym BabyGirl się starzeje :)
W tym roku stuknęło mi 23 wiosen, osobiście nie czuję się na swoje lata ;)
Imprezy dla znajomych nie było, myślę że dopiero za 2 lata wyprawię, bo na 25 wypada ;) Natomiast mama zrobiłam mi tradycyjne "urodziny dla rodziny" czyli rodzice + dziadkowie no i mój ukochany :)
Jedzenie było przednie, deser świetny, alkohol słodki - likiery, prezenty przydatne - pieniądze, a te nam za jakiś czas będą potrzebne.
Mama jak każda mama wie co dziecko lubi najbardziej dołączyła do pieniążków coś na osłodę i coś dla ciała :)
A co u mnie?
Trochę brakuje mi czasu dla siebie w tamtym tygodniu byłam na inwentaryzacji po 8 godzinach przenoszenia ciężarów i liczeniu duperel byłam zbyt zmęczona na cokolwiek, nie nie narzekam jak mam być szczera o wiele bardziej podobała by mi się taka praca jak siedzenie na tej kasie :/ co jest bardzo monotonne! Ahhh bo Wy nie wiecie! Sklepik w którym pracowałam podupadł i musieli go zamknąć i tak wylądowałam na kasie w Realu.
A jeszcze tydzień wstecz miałam przedsmak tego co czeka mnie za kilka miesięcy, skarb u mnie mieszkał na tydzień - rodzice pojechali sobie na wakacje :) Wstawałam rano robiłam mu śniadanko, później myłam okna i do pracy, po pracy trzeba było zrobić ukochanemu obiadek a raczej kolację bo stety niestety mój luby pracuje po 12 godzin, po kolacji jakiś film i grzecznie do łóżeczka spać :) jego pobyt u mnie niestety uświadomił mnie w tym, że po mimo tego, że będziemy razem mieszkać to i tak będziemy się widywać tylko te parę godzin dzienni wieczorami no ale przynajmniej będę mogła kłaść się i wstawać u boku mężczyzny którego kocham!
W tym tygodniu mam na popołudnie więc powoli nadrobię zaległości w blogowaniu ;)
PS
Dziękuję za wsparcie pod ostatnią notatką! Już wszystko jest dobrze! Od razu było :) Wyjaśniło się, niepotrzebnie założyłam najgorszy scenariusz.
Buźka!
W tym roku stuknęło mi 23 wiosen, osobiście nie czuję się na swoje lata ;)
Imprezy dla znajomych nie było, myślę że dopiero za 2 lata wyprawię, bo na 25 wypada ;) Natomiast mama zrobiłam mi tradycyjne "urodziny dla rodziny" czyli rodzice + dziadkowie no i mój ukochany :)
Jedzenie było przednie, deser świetny, alkohol słodki - likiery, prezenty przydatne - pieniądze, a te nam za jakiś czas będą potrzebne.
Mama jak każda mama wie co dziecko lubi najbardziej dołączyła do pieniążków coś na osłodę i coś dla ciała :)
A co u mnie?
Trochę brakuje mi czasu dla siebie w tamtym tygodniu byłam na inwentaryzacji po 8 godzinach przenoszenia ciężarów i liczeniu duperel byłam zbyt zmęczona na cokolwiek, nie nie narzekam jak mam być szczera o wiele bardziej podobała by mi się taka praca jak siedzenie na tej kasie :/ co jest bardzo monotonne! Ahhh bo Wy nie wiecie! Sklepik w którym pracowałam podupadł i musieli go zamknąć i tak wylądowałam na kasie w Realu.
A jeszcze tydzień wstecz miałam przedsmak tego co czeka mnie za kilka miesięcy, skarb u mnie mieszkał na tydzień - rodzice pojechali sobie na wakacje :) Wstawałam rano robiłam mu śniadanko, później myłam okna i do pracy, po pracy trzeba było zrobić ukochanemu obiadek a raczej kolację bo stety niestety mój luby pracuje po 12 godzin, po kolacji jakiś film i grzecznie do łóżeczka spać :) jego pobyt u mnie niestety uświadomił mnie w tym, że po mimo tego, że będziemy razem mieszkać to i tak będziemy się widywać tylko te parę godzin dzienni wieczorami no ale przynajmniej będę mogła kłaść się i wstawać u boku mężczyzny którego kocham!
W tym tygodniu mam na popołudnie więc powoli nadrobię zaległości w blogowaniu ;)
PS
Dziękuję za wsparcie pod ostatnią notatką! Już wszystko jest dobrze! Od razu było :) Wyjaśniło się, niepotrzebnie założyłam najgorszy scenariusz.
Buźka!
poniedziałek, 17 czerwca 2013
Everytime ...
Dlaczego za każdym razem kiedy podnoszę się po kolejnym upadku, w momencie kiedy w sercu pojawia się nadzieja, coś zgniata mnie w podłogę coraz bardziej? za każdym razem coraz głębiej w podłogę, za każdym razem, coraz boleśniej ...
Life's a BITCH and than U die!
Rzeczywistość znowu mnie zmiażdżyła
Life's a BITCH and than U die!
Rzeczywistość znowu mnie zmiażdżyła
niedziela, 16 czerwca 2013
RECENZJA - Żel antycellulitowy Perfect Body Anti-Cellulite Attack - Oriflame
Witajcie kochani!
Tak jak pisałam w denku Majowym Żel z Ori zasługuję na pełną recenzję, więc do dzieła ;)
CO MÓWI PRODUCENT:
"Ciesz się piękną figurą! Skuteczna formuła antycellulitowa przynosi doskonałe rezultaty w walce z uciążliwą „skórką pomarańczową.” Innowacyjny masażer wygładza skórę i pomaga zmniejszać widoczność cellulitu"
CO MÓWIĘ JA:
Genialny kosmetyk! Już po 1 użyciu skóra staję się bardziej napięta i elastyczna! I dodatkowo bardzo szybko się wchłania! Bez bicia przyznaję, że jest to mój nr 1 ! Jeszcze nie spotkałam się z kosmetykiem ant-cellu żeby od tak po 1 użyciu działał! A tutaj? Od razu widzę, że wydane pieniążki nie poszły w błoto! Jestem na TAK TAK TAK :)
+
efekt napiętej skóry już po 1 aplikacji
szybko się wchłania
masażer w zakrętce
przyjemny zapach
wydajność
-
jest dość drogi ALE pojawia się w korzystnych promocjach
CZY POLECAM?
Zdecydowanie! bez obaw mogę go Wam polecić!
CZY KUPIĘ PONOWNIE?
Tak! Zaprzyjaźnimy się na długi czas! Takiego kosmetyku szukałam!
MOJA OCENA
11 na 10 !
Tak jak pisałam w denku Majowym Żel z Ori zasługuję na pełną recenzję, więc do dzieła ;)
CO MÓWI PRODUCENT:
"Ciesz się piękną figurą! Skuteczna formuła antycellulitowa przynosi doskonałe rezultaty w walce z uciążliwą „skórką pomarańczową.” Innowacyjny masażer wygładza skórę i pomaga zmniejszać widoczność cellulitu"CO MÓWIĘ JA:
Genialny kosmetyk! Już po 1 użyciu skóra staję się bardziej napięta i elastyczna! I dodatkowo bardzo szybko się wchłania! Bez bicia przyznaję, że jest to mój nr 1 ! Jeszcze nie spotkałam się z kosmetykiem ant-cellu żeby od tak po 1 użyciu działał! A tutaj? Od razu widzę, że wydane pieniążki nie poszły w błoto! Jestem na TAK TAK TAK :)
+
efekt napiętej skóry już po 1 aplikacji
szybko się wchłania
masażer w zakrętce
przyjemny zapach
wydajność
-
jest dość drogi ALE pojawia się w korzystnych promocjach
CZY POLECAM?
Zdecydowanie! bez obaw mogę go Wam polecić!
CZY KUPIĘ PONOWNIE?
Tak! Zaprzyjaźnimy się na długi czas! Takiego kosmetyku szukałam!
MOJA OCENA
11 na 10 !
poniedziałek, 10 czerwca 2013
Denko MAJ 2013
Witajcie kochani! :)
U Was też przed chwilą jajka z nieba leciały? To co się u mnie za oknem działo to przechodzi ludzki pojęcie! Takie gradobicie ostatni raz u mnie było z 15 lat temu! Boże dobrze, że w domu jestem!
Przechodząc do tytułowego DENKA, oto co w miesiącu Maju udało mi się zużyć do końca :
U Was też przed chwilą jajka z nieba leciały? To co się u mnie za oknem działo to przechodzi ludzki pojęcie! Takie gradobicie ostatni raz u mnie było z 15 lat temu! Boże dobrze, że w domu jestem!
Przechodząc do tytułowego DENKA, oto co w miesiącu Maju udało mi się zużyć do końca :
BALSAMY / SERA
1. LIRENE - STOP CELLULIT
Pięknie pachnie, dość szybko się wchłania, cena jest niska, ogólnie OK
Rezultaty ?
nie było wielkiego wow po 1 użyciu, przy dobranej diecie i ćwiczeniach pomaga na pewno walczyć z uciążliwą pomarańczową skórką!
2. ORIFLAME - PERFECT BODY ten kosmetyk zasługuje na osobną notkę z recenzją ;) coming soon ;)
KREMY DO RĄK
1. Avon - FRESH HYDRATION
krem niestety miał zbyt rzadką konsystencję i zużycie go do końca okazało się mordęgą! jedynie + za świeży zapach lekko ogórkowy
2. Oriflame - COCKTAILS
mmm ah ten zapach :) konsystencja idealna no i nawilżenie gwarantowane, jestem na TAK ! :)
PRÓBKI:
1 i 2 szampono żele hotelowe :) używam do kąpieli stóp :) Wszystkie pachną na 1 kopyto, mnie ten zapach nie zachwyca ale fajnie się pienią i do takiego moczenia stópek w misce są ok :)
3 i 4 kremy jak widać :) lubię próbki wbrew pozorom starczają na 2 a nawet 3 użycia ;)
LAKIERY DO PAZNOKCI
niestety wszystkie wyschły, ale miały ponad rok każdy więc nie jestem o to na nie zła ;)
Dodatkowo zużyty po raz kolejny płyn do higieny intymnej Ziaji - już nie raz pojawiał się w denku :) dodam tylko, że jest naprawdę wydajny tym razem miałyśmy go z mamą przez 3 miesiące!
Ot całe denko :)
Muszę się dodatkowo pochwalić, że wczoraj rozpoczęłam swój sezon rowerowy - do tej pory albo coś wypadało w niedzielę albo pogoda nie pozwalała na wycieczkę, tak więc wczoraj z kochaniem zrobiłam pierwsze 18 km :) Jeżeli uda mi się systematycznie jeździć to powstanie osobna notka na temat moich tras rowerowych :)
Udanego tygodnia!
niedziela, 9 czerwca 2013
Zaległości gonią zaległości - Dzień Dziecka
Witajcie kochani!
Ostatnio bardzo rzadko tu bywam, wiem, ale troszkę byłam zabiegana :( Postaram się powoli nadrabiać zaległości w blogowaniu!
Dzieckiem w oczach rodziców pozostaniemy do końca ich życia, tak więc nie ważne, że mam te 20 parę lat rodzice dalej obdarowują mnie prezentami w Dzień Dziecka :) Tym razem otrzymałam :
Z prezentu jestem bardzo zadowolona, nie ukrywam, że sama wybrałam ciuszki ;) Ale koszulę wypatrzyła mama więc ja tylko sobie kolor dobrałam :) a Milka dla osłodzenia życia to jest to ;) Uwielbiam Milkę! A Wy?
A Dzień Dziecka ogólnie spędziłam z mym kochanym :) Zrobiłam zapiekankę z tortellini i kurczakiem, oglądaliśmy Housa objadaliśmy się chipsami i grzecznie poszliśmy spać ;) W niedziele chciałam wynegocjować wypad do Zoo w ramach Dnia Dziecka ale pogoda była w kratkę i nie chcieliśmy ryzykować. Tak więc Zoo jednak w urodziny "dostanę", hymm mam nadzieję, że tak będzie ;)
Jutro wracam z denkiem i wreszcie zabiorę się do odpisywania Wam kochani!
Buziaki!
Ostatnio bardzo rzadko tu bywam, wiem, ale troszkę byłam zabiegana :( Postaram się powoli nadrabiać zaległości w blogowaniu!
Dzieckiem w oczach rodziców pozostaniemy do końca ich życia, tak więc nie ważne, że mam te 20 parę lat rodzice dalej obdarowują mnie prezentami w Dzień Dziecka :) Tym razem otrzymałam :
Z prezentu jestem bardzo zadowolona, nie ukrywam, że sama wybrałam ciuszki ;) Ale koszulę wypatrzyła mama więc ja tylko sobie kolor dobrałam :) a Milka dla osłodzenia życia to jest to ;) Uwielbiam Milkę! A Wy?
A Dzień Dziecka ogólnie spędziłam z mym kochanym :) Zrobiłam zapiekankę z tortellini i kurczakiem, oglądaliśmy Housa objadaliśmy się chipsami i grzecznie poszliśmy spać ;) W niedziele chciałam wynegocjować wypad do Zoo w ramach Dnia Dziecka ale pogoda była w kratkę i nie chcieliśmy ryzykować. Tak więc Zoo jednak w urodziny "dostanę", hymm mam nadzieję, że tak będzie ;)
Jutro wracam z denkiem i wreszcie zabiorę się do odpisywania Wam kochani!
Buziaki!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Miło było Cię gościć!