Hej Wszystkim ;)
Co myślicie o takich luźnych fryzurkach?
Ja osobiście jestem "zakochana" w takim sposobie upinania włosów.
Uważam że taka fryzura się sprawdzi wszędzie, do pracy, na imprezę, wesele, etc ;)
Buziaki :*
czwartek, 16 sierpnia 2012
wtorek, 14 sierpnia 2012
Domowy sposób na wybielenie zębów ;)
Dziś kolejny domowy sposób na - tym razem jak sprawić aby nasze ząbki były idealnie białe? Nic prostszego potrzebujemy tylko sody oczyszczonej i kilka kropel soku z cytryny ;)
A teraz krok po kroku jak robimy naszą pastę wybielającą:
Pół łyżeczki sody oczyszczonej wsypujemy na jakiś mały tależyk
Skrapiamy sokiem z cytryny, wytworzy nam się piana, wystarczą nam naprawdę 3 4 kropelki soku, tylko aby pokryć biały proszek "pianą"
Kiedy piana opadnie mieszamy i już mamy gotową pastę do zębów ;)
W smaku pasta jest raczej słona i mycie nią zębów nie należy do najprzyjemniejszych ale jeżeli sprawi że nasze zęby będą białej jak odzież wyprana w vizirze to czemu nie ;)
Nie polecam do codziennego stosowania, niestety pasta ta nie do końca jest przyjazna dla naszego szkliwa. Mysle że stosowanie raz w tygodniu wystarczy ;)
Polecam wpierw umyć ząbki tą "naturalną" pastą a następnie kupną.
Mam nadzieje ze komuś spodoba się ten pomysł ;)
Pozdrawiam
Buziaki :*
A teraz krok po kroku jak robimy naszą pastę wybielającą:
Pół łyżeczki sody oczyszczonej wsypujemy na jakiś mały tależyk
Skrapiamy sokiem z cytryny, wytworzy nam się piana, wystarczą nam naprawdę 3 4 kropelki soku, tylko aby pokryć biały proszek "pianą"
Kiedy piana opadnie mieszamy i już mamy gotową pastę do zębów ;)
W smaku pasta jest raczej słona i mycie nią zębów nie należy do najprzyjemniejszych ale jeżeli sprawi że nasze zęby będą białej jak odzież wyprana w vizirze to czemu nie ;)
Nie polecam do codziennego stosowania, niestety pasta ta nie do końca jest przyjazna dla naszego szkliwa. Mysle że stosowanie raz w tygodniu wystarczy ;)
Polecam wpierw umyć ząbki tą "naturalną" pastą a następnie kupną.
Mam nadzieje ze komuś spodoba się ten pomysł ;)
Pozdrawiam
Buziaki :*
poniedziałek, 13 sierpnia 2012
avon super extend mascara
UWAGA!
PRODUKT TESTOWANY NA ZWIERZĘTACH
Dlatego też nie będę się wywodzić nad plusami i minusami, nie będę ani zachwalać ani też krytykować.
Umieszczone zdjęcia powinny pokazać w jaki sposób tusz zmienia nasze rzęsy i jakie możemy uzyskać efekty :) Natomiast sami wyciągnijcie wnioski czy kupić czy też nie warto ;)
PRODUKT TESTOWANY NA ZWIERZĘTACH
Dlatego też nie będę się wywodzić nad plusami i minusami, nie będę ani zachwalać ani też krytykować.
Umieszczone zdjęcia powinny pokazać w jaki sposób tusz zmienia nasze rzęsy i jakie możemy uzyskać efekty :) Natomiast sami wyciągnijcie wnioski czy kupić czy też nie warto ;)
Oko przed nałożeniem mascary
Niestety literki już się troszkę wytarły
Taki efekt osiągamy po 3 warstwach tuszu. I powiem szczerze ze zdjecia nie oddają w pełni efektu jaki uzyskujemy.
A tu dla porównania 1 oko wytuszowane a 2 jeszcze "gołe" :)
Tak jak mowiłam opinia i ocena należy do Was. Postanowiłam że firmą które krzywdzą zwierzęta nie bede wystawiala osobistej recenzji, nie polece ale rowniez nie powiem NIE KUPUJCIE. Nie, nie o to chodzi ;) Powiecie, to dlaczego ona korzysta z mazideł testowanych na zwierzętach skoro jest temu taka przeciwna. Odpowiedź jest prosta AVON kiedyś kosmetyków na milusińskich nie testował, od momentu kiedy zobaczyłam "magiczny" znaczek na ich katalogach zaczelam produkty kupować i jakoś nie przyszlo mi do glowy zeby sprawdac czy dalej tam widnieje. A ostatnio w momencie kiedy wstawiłam notatkę o testach na zwierzętach poszperałam trochę i niestety okazało się że niegdyś moja jedna z ulubionych firm kosmetycznych lubi torturować zwierzęta, więc po prostu wyczerpie to co mam i juz wiecej nie bede sie zaopatrywać w Avonie.
niedziela, 12 sierpnia 2012
Makijaż "ekstremalny"
Jakie jeszcze efekty możemy uzyskać przy pomocy sztuki makijażu?
Jak Wam się podoba?
Z racji tego że ostatnio zaniedbuje bloga postanowiłam rzucić sobie wyzwanie 14 dni :) Czyli przez 2 tyg dzień w dzień bede umieszczać treściwe notki :) hymm ciekawe czy dam radę ;) uwaga zaczynamy odliczanie od jutra ;)
Buziaki :*
Jak Wam się podoba?
Z racji tego że ostatnio zaniedbuje bloga postanowiłam rzucić sobie wyzwanie 14 dni :) Czyli przez 2 tyg dzień w dzień bede umieszczać treściwe notki :) hymm ciekawe czy dam radę ;) uwaga zaczynamy odliczanie od jutra ;)
Buziaki :*
poniedziałek, 6 sierpnia 2012
Domowy sposób na plasterek na nos
Witam!
Dziś podzielę się moim odkryciem z dziedziny domowej pielęgnacji :) A mianowicie jak sememu możemy zrobić plasterek ściągający wągry i zaskórniaki :) Jest to o wiele tańsza, i moim zdaniem LEPSZA alternatywa plasterków kupnych.
Czego nam trzeba :
* żelatyna
* troszkę mleka
* stary garnuszek
* stary pędzelek którego już nie używamy
Jak to zrobić?
Łyżeczkę ( nawet mniej ) żelatyny wsypujemy do garnuszka, dodajemy odrobiny mleka, mniej więcej łyżkę stołową, mieszamy, i teraz 2 opcje dla ludzi z mikrofalówką - wkładamy na 10 sekund, bądź takich jak ja którzy mikrofalówki nie posiadają dajemy na mały palnik i gotujemy aż do momenty utworzenia się płynnej konsystencji naszego mazidła :) Chwilkę czekamy aż maź nam się ostudzi, po czym nakładamy na ten obszar z którego chcemy ściągnąć wszystkie zabrudzenia, zaskórniaki, wągry :) Mniej więcej po 10 - 15 minutach wszystko powinno nam zaschnąć i wtedy zrywamy nasz "plasterek" :)
Have fun! :)
Buziaki ;)
Dziś podzielę się moim odkryciem z dziedziny domowej pielęgnacji :) A mianowicie jak sememu możemy zrobić plasterek ściągający wągry i zaskórniaki :) Jest to o wiele tańsza, i moim zdaniem LEPSZA alternatywa plasterków kupnych.
Czego nam trzeba :
* żelatyna
* troszkę mleka
* stary garnuszek
* stary pędzelek którego już nie używamy
Jak to zrobić?
Łyżeczkę ( nawet mniej ) żelatyny wsypujemy do garnuszka, dodajemy odrobiny mleka, mniej więcej łyżkę stołową, mieszamy, i teraz 2 opcje dla ludzi z mikrofalówką - wkładamy na 10 sekund, bądź takich jak ja którzy mikrofalówki nie posiadają dajemy na mały palnik i gotujemy aż do momenty utworzenia się płynnej konsystencji naszego mazidła :) Chwilkę czekamy aż maź nam się ostudzi, po czym nakładamy na ten obszar z którego chcemy ściągnąć wszystkie zabrudzenia, zaskórniaki, wągry :) Mniej więcej po 10 - 15 minutach wszystko powinno nam zaschnąć i wtedy zrywamy nasz "plasterek" :)
Have fun! :)
Buziaki ;)
czwartek, 2 sierpnia 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Miło było Cię gościć!






























.jpg)
