środa, 7 sierpnia 2013

Pielęgnacja włosów - moje kosmetyki

Witajcie kochani!

Radzicie sobie z upałami?

Dziś pokarzę Wam jakie kosmetyki akurat dbają o moje włosy.


Zacznijmy od mycia - SZAMPONY

1. BINGO SPA - szampon do włosów farbowanych - skusiłam się ze względu na wiele napotkanych pozytywnych opinii na jego temat, powiem tak jak na tą cenę - około 2 zł - to nie ma co marudzić, ale więcej go nie kupię, włosy po nim są sztywne i jak by sztuczne, bez odżywki po myciu się nie obejdzie. 
2. Garnier Fructis - total clean 2w1 - raz w tygodniu używam szamponu "czyszczącego" ten stosuję już dość długo, butelka na wykończeniu i jestem zadowolona
3. Mariza szampon z awokado i jedwabiem, producent zapewnia miękkość i gładkość niestety podobnie jak z nr 1 moje włosy są po nim dziwnie sztuczne.

A co po myciu? - ODŻYWKI


1. Oriflame z wyciągiem z kokosa i pszenicy, jestem bardzo zadowolona włosy po niej są miękkie i delikatne a na dodatek bardzo pięknie pachnie. Nie mam problemu z rozczesywaniem po zastosowaniu tej odżywki :)
2. Ziaja - intensywne odżywianie - podobnie jak nr 1 włosy są miękkie i delikatne a tego oczekuję od odżywek właśnie, niestety ma bardzo specyficzny zapach który nie każdemu może odpowiadać, i dość długo utrzymuje się na włosach
3. Mariza - w przeciwieństwie do szamponu jestem bardzo zadowolona, włosy są odżywione i plączą się, są gładkie lśniące i pięknie pachną

Po odżywkach pora na SERA 


1. Avon - mgiełka do włosów - niestety męczę się z nią i męczę efekt pożądany - gładkie miękkie włosy i lśniące - TAK ale w moim przypadku całość wędruję na skórę głowy i zaraz na 2 dzień trzeba myć głowę 
2. Pantene - Nature Fusion - nawilża, włosy są zdrowsze i mocniejsze jeden z lepszych moich kosmetyków pielęgnacyjnych 


AVONY 1. wygładzający - poskramiał jak mógł moje niesforne kłaczki, 2 o nim już było RECNEZJA , 3 olejek marokański - nawilża i poprawia kondycje włosów

DODATKOWO stosuję jedwab do włosów

A jak wygląda cała "procedura"?

Wersja jak mam czas - 
Na mokre włosy nakładam obficie odżywkę zawijam w folię i przykrywam ręcznikiem, w takim turbanie chodzę tak długo jak tylko się da :) następnie myję włosy i na koniec znowu nakładam tą samą odżywkę na 5 - 15 min, po spłukaniu i lekkim podeschnięciu nadkładam jedno z kosmetyków "na sucho" ostatnio często sięgam po jedwab

Wersja na szybko 
Mycie , odżywka , kosmetyk na szucho
Czasami mieszkam od razu szampon z odżywką :)

Czy olejuję dalej włosy ? - Nie, ale od października znowu zacznę :)

O co chodzi z tą odżywką z wersji 1 - kiedy namoczymy włosy zakryjemy ja folią i nałożymy ręcznik, będą one ciągle wilgotne ale i będą miały ciepło co sprawia, że włosy wchłoną naszą odżywkę "dokładniej" przez co ich kondycja znacznie się poprawi, taki zabieg nawilża i regeneruje.

Buziaki :*

czwartek, 1 sierpnia 2013

"HARIBO SMAK RADOŚCI"

Witajcie kochani!

Lubicie żelki ?
Ja uwielbiam!

Natomiast czy są one tak "dobre" jak nam się wydaje?

"(...) Specjaliści nie pozostawiają jednak złudzeń – kolorowe ciągutki i żelki to tablica Mendelejewa, dlatego powinniśmy trzymać się od nich z daleka." 

"Aby przekonać się, że słodycze tego typu są niezdrowe czy wręcz szkodliwe, wystarczy spojrzeć na skład dowolnych żelków. Sprawdziliśmy – w jednej z paczek znalazł się m.in. cukier, syrop skrobiowy, substancja zagęszczająca, regulator kwasowości, aromaty oraz barwniki (E-104, E-122, E-124, E-129, E-133, E-151). Inne popularne żelki, jak wyczytaliśmy z etykiety, zawierały również syrop glukozowy, zagęszczacze czy substancje glazurujące. To nie wszystko – jeden z producentów umieścił nawet na paczce informację, że „barwniki E-104, E-122, E-124, E-129 mogą powodować nadaktywność u dzieci”."

Dlatego przed złapaniem paczki żelków warto rzucić okiem na skład, i tak przechodzimy do Haribo ich skład jest wolny od szkodliwych substancji chemicznych



Żelatyna – alternatywa dla gumy arabskiej
Do produkcji żelków HARIBO od lat 80. XX w. stosuje się z reguły żelatynę wieprzową zamiast wcześniej wykorzystywanej gumy arabskiej. Nie zawiera ona tłuszczu ani węglowodanów. Badania naukowe dowodzą, że żelatyna może przeciwdziałać ścieraniu się chrząstki stawowej. Przyjmowana regularnie wzmacnia skórę i tkankę łączną.

Skrobia i agar-agar

Niektóre żelki produkowane są z użyciem skrobi lub gatunku glonów agar-agar (np. KWAŚNE JĘZYCZKI). Tego typu artykuły mogą być spożywane przez wegetarian oraz wyznawców islamu.

Kolory – czyste naturalne produkty

Od końca lat 80. XX w. produkty HARIBO uzyskują swój kolorowy wygląd poprzez zastosowanie koncentratów owocowych i roślinnych. Mieszanki z owoców takich jak: czarna porzeczka, pomarańcza, cytryna, owoc czarnego bzu, czerwona porzeczka, aronia, winogrona, szpinak, pokrzywa, marakuja, mango, marchew, kiwi i jabłko nadają produktom HARIBO odpowiednie kolory.

Ciekawe połączenia składników w produktach Haribo

Do produkcji żelków Haribo używane są m.in. takie składniki, jak: koncentraty owocowe, brązowy syrop cukrowy, żelatyna, glukoza i lukrecja. "

Dlatego sięgajmy po HARIBO SMAK RADOŚCI :)



Buziaki :* 

wtorek, 30 lipca 2013

Niedzielny wypoczynek nad jeziorem Żywieckim

Witajcie kochani
Jak radzicie sobie ze skwarem sączącym się z nieba?
My wraz ze znajomymi w niedziele obraliśmy kierunek nad wodę a konkretnie jezioro Żywieckie :)
Upał spędzony w wodzie mmmm to jest to :) do chwila relaksu na kąpieli słonecznej + grill żyć nie umierać :) Ale oczywiście za dobrze by mi było więc musiało mnie pokarać przegrzaniem organizmu, w drodze powrotnej zaczęły się nudności i ból głowy na szczęście do rana mi przeszło, ale niestety w takie upały trzeba bardzo uważać! Pijcie dużo wody i koniecznie noście nakrycie głowy nie ma co przesadzać też z opalaniem o poparzenia w tak ostre słońce nie trudno!


(zdjęcia zapożyczone z internetu)

A wy jak radzicie sobie z upałem? 

czwartek, 25 lipca 2013

Herbata rozkwitająca

Witajcie Kochani!

Znacie herbatki rozkwitające?

Ostatnio mama kupiła kilka



Jako 1 postanowiłyśmy zaparzyć Sweet Heart




I oto co rozkwitło :

Chwile po zalaniu



I po kilku minutach:


Nuta smakowa herbatki:

Aromat : 
Słodki - karmelowy - mmmm aż ślinka cieknie :) 
Smak: 
Słodkawy ale nie aż tak słodki jak mogła by się nam wydawać po zapachu. 

Buziaki :*




niedziela, 21 lipca 2013

Ulubieniec pod prysznic - Original Source

Witajcie w ten piękny słoneczny poranek!

W takie upalne piękne dni zimny prysznic to błogosławieństwo i przyjemność dla duszy i ciała :)
Ja uwielbiam słodkie zapachy pod prysznicem dlatego od momentu powąchania żelu firmy Original Source o zapachu maliny i wanilii w Ross., zakochałam się w nim!
Stał się moim zdecydowanym ulubieńcem :)


Wszystkie te żele przyciągają intensywnym i miłym dla nos zapachem!
Prysznic z tym żelem do prawdziwa uczta zapachowa dla nosa :)

Jak dla mnie ten żel ma same + 
po 1 to o czym cały czas piszę, a w wyborze żelu pod prysznic jest dla mnie najważniejsze to - PIĘKNY ZAPACH
po 2 skład hojnie dodawane składniki naturalne! wysoka zawartość składników naturalnych sprawia, że ich chłodzące, orzeźwiające, relaksujące czy rozgrzewające właściwości można mocno odczuć na własnej skórze
po 3 różnorodność - kuszą przeróżnymi zapachami i kolorami 
po 4 cena! około 9 zł - a często można go dostać w promocji w drogeriach, marketach - teraz jest promocja w REALU - 5,99 

Z firmą zaprzyjaźniam się na długo - mam zamiar kupić wszystkie zapachy :)
Myślę, że następny w kolejce będzie miętowy orzeźwiający :)

Znacie te żele? Lubicie? Który zapach jest Waszym ulubieńcem?

sobota, 20 lipca 2013

Zamówienia z Oriflame - cięcia kosmetyczne rezultaty

Witajcie :)

Jakiś czas temu temu obiecałam sobie ograniczyć zakupy kosmetyczne do minimum i nie zapeszając stosuję się twardo :) Dlatego też moje ostatnie zamówienia z Oriflame są ledwie zauważalne ;) :D a w obecnym katalogu nie zamówiłam NIC :)


W katalogu 8 
- korektor Studio Artist 
- kredka z drobinkami brokatu 

Oba produkty przypadły mi do gustu, a kredka wręcz stała się moją ulubienicą ;)


W katalogu 9 :
- tusz Volume Build 
- podkład Studio Artist
- kojący żel z organicznym ekstraktem z aloesu i arniki 

Tusz jest zdecydowanym faworytem zakochałam się w nim od 1 użycia! pokarzę Wam niebawem jakie wspaniały efekt daje ;) 

Podkład - jest lato upały i się nie "podkładuje" użyłam go aż raz ale byłam zadowolona z efektu więc myślę że zadowolona będę z jego użytkowania ;)

Kojący żel oddałam mamie :) 


Tak więc w przeciągu 3 katalogów zamówiłam aż 5 rzeczy :) Uważam, że postęp jest duży, zawsze zamawiałam kupowałam wszystko na zapas bo się opłacało, a teraz sami widzicie :)

Moim ostatnim "wykroczeniem" był zakup 6 nowych lakierów do paznokci :D

Ale jak tu się im nie oprzeć :)
po 2 kosztowały 1,80 za sztukę to i tak dobrze że kupiłam tylko 6 :D

Udanego weekendu Wam życzę :) 

środa, 17 lipca 2013

Z półki na książki - czyli co obecnie czytam

Kochani!
Mamy lato - wakacje okres w którym pochłaniam najwięcej książek ponieważ mogę i mam na to czas!
Ostatnio w bibliotece wybrałam :

Pierwsze 2 tomy PLL 
Horror Nieśmiertelny
Romansidło - Prezent od Tiffanyego 
i książkę opartą na  prawdziwych wydarzeniach z Salem podczas "polowań na czarownice" - Córka heteryczki 



Do biblioteki uwielbiam chodzić, lubię zapach tych wszystkich książek, tą panującą tam ciszę no i oczywiście możliwość wyboru jaką nam daje! 


Lubię czytać przede wszystkim dlatego, że przez chwilę udaję się w inne miejsce do innego świata, czytając wyobrażam sobie jak wyglądają bohaterzy sceneria, obraz całości zdarzeń tworzy się w mojej głowie :) 

a Wy po jakie książki sięgacie najczęściej?
co polecacie? 

Buziaki :*

wtorek, 9 lipca 2013

środa, 3 lipca 2013

I love shoes!

Witam Was serdecznie :)

Co dziś Wam pokarzę? Tak na szybko miłość/ miłości mojego życia ;)

- Buciki - te na lato :)


A tak nawiasem nie mogę się doczekać okolic września i mega wyprzedaży bucików, tych letnich oczywiście. Bo ja własnie tak robię - kupuję pod koniec sezonu za grosze :) Ktoś zapyta jaki w tym sens skoro nie wiadomo jakie będą trendy w przyszłym sezonie, ja się trendami nie kieruję, kupuję to co mi się podoba! To ja będę w tym chodzić!


KOTURNY:


MOJE TZW "IMPREZOWE"

JAPONKI:




SANDAŁKI:



I TE NAJZWYKLEJSZE - NAJWYGODNIEJSZE - do pracy, na wycieczki etc ;)

Tyle ;) 

Buziaki :*

poniedziałek, 1 lipca 2013

23

27 czerwca dzień w którym BabyGirl się starzeje :)

W tym roku stuknęło mi 23 wiosen, osobiście nie czuję się na swoje lata ;)



Imprezy dla znajomych nie było, myślę że dopiero za 2 lata wyprawię, bo na 25 wypada ;) Natomiast mama zrobiłam mi tradycyjne "urodziny dla rodziny" czyli rodzice + dziadkowie no i mój ukochany :)

Jedzenie było przednie, deser świetny, alkohol słodki - likiery, prezenty przydatne - pieniądze, a te nam za jakiś czas będą potrzebne.

Mama jak każda mama wie co dziecko lubi najbardziej dołączyła do pieniążków coś na osłodę i coś dla ciała :)

A co u mnie?
Trochę brakuje mi czasu dla siebie w tamtym tygodniu byłam na inwentaryzacji po 8 godzinach przenoszenia ciężarów i liczeniu duperel byłam zbyt zmęczona na cokolwiek, nie nie narzekam jak mam być szczera o wiele bardziej podobała by mi się taka praca jak siedzenie na tej kasie :/ co jest bardzo monotonne! Ahhh bo Wy nie wiecie! Sklepik w którym pracowałam podupadł i musieli go zamknąć i tak wylądowałam na kasie w Realu.
A jeszcze tydzień wstecz miałam przedsmak tego co czeka mnie za kilka miesięcy, skarb u mnie mieszkał na tydzień - rodzice pojechali sobie na wakacje :) Wstawałam rano robiłam mu śniadanko, później myłam okna i do pracy, po pracy trzeba było zrobić ukochanemu obiadek a raczej kolację bo stety niestety mój luby pracuje po 12 godzin, po kolacji jakiś film i grzecznie do łóżeczka spać :) jego pobyt u mnie niestety uświadomił mnie w tym, że po mimo tego, że będziemy razem mieszkać to i tak będziemy się widywać tylko te parę godzin dzienni wieczorami no ale przynajmniej będę mogła kłaść się i wstawać u boku mężczyzny którego kocham!

W tym tygodniu mam na popołudnie więc powoli nadrobię zaległości w blogowaniu ;)


PS
Dziękuję za wsparcie pod ostatnią notatką! Już wszystko jest dobrze! Od razu było :) Wyjaśniło się, niepotrzebnie założyłam najgorszy scenariusz.

Buźka!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Miło było Cię gościć!

Miło było Cię gościć!