czwartek, 7 lutego 2013

Denko Styczeń

Witajcie kochani!

Ile pączków już zjedliście? :)

Dziś trochę spóźnione ale jest Denko Styczniowe :)


A idąc kolejno : 



1. Żel pod prysznic Oriflame - Koktajle

Spełnia swoje wymagania - pięknie pachnie, jest wydajny, zapach utrzymuje się na skórze no i myje bo i spotkałam się już z takimi ocenami żelów gdzie dziewczyny mówiły, że żel po prostu nie mył!

Czy kupię ponownie?
Obecnie zużywam 2 taki sam, więc na jakiś czas wystarczy ;) Wolę próbować coraz to nowszych, jest przecież tyle "zapachów" do przetestowania! :)



2. Chusteczki nawilżające Tip Real

Używałam ich do zmywania makijażu szczególnie w okolicach oczu - trochę jednak podrażnia ale jest do przeżycia, ja się nie spotkałam jeszcze z kosmetykiem który w kontakcie z oczami by nie szczypał w większym lub mniejszym stopniu!
Stosowałam je też w ramach "odświeżenia buzi" i tu się świetnie sprawdzają, ładnie pachną, nawilżają i dają miłe uczucie właśnie takiego odświeżenia :)

Plusem jest też ich niska cena około 5 zł

Czy kupię ponownie?
Myślę, że tak!


3. Jedwab do włosów - Biovax
Jak dla mnie lepszy od Biosilka bo ma pompkę!
A jak radzi sobie z moimi nieujarzmionymi włosami? Nie było jeszcze kosmetyku który by całkiem poskromił moje włosy! Ale tu nie o to chodzi, jedwab rzeczywiście nadaje włosom blasku, sprawia że mniej się puszą, są miększe :)

Czy kupię ponownie ?

Tak! i to nawet w tym miesiącu :)


4. Domowej roboty tonik z olejkiem pichtowym

Tonikowi poświęcę kolejną notkę więc jeżeli Was zaciekawił to zapraszam niebawem ;)


5. Żel do mycia twarzy 3 w 1 Avon

Żel ten kupowałam raz po raz od dłuższego czasu. Poza dziwnym, intensywnym glicerynowym zapachem, dla mnie jest ok, łagodny nie podrażnia mi buzi, dobrze nawilża.

Czy kupię ponownie?
Jak Avon przestanie testować składniki kosmetyków na zwierzętach! Ale to stali bywalce już powinni wiedzieć ;)






6. Mleczko do ciała Bielenda z Bawełną

Mleczko naprawdę intensywnie nawilża naszą skórę! polecam dla tych którzy mają problemy z wysuszającą się skórą!

Czy kupię ponownie?

Z balsamami jak z żelami pod prysznic wolę próbować ciągle czegoś nowego ;) Ale będzie to jeden z tych balsamów o których będę pamiętała i jeżeli bym miała problemy z suchościami to TAK! kupię właśnie ten balsam! :)


7. Woda toaletowa LONDON Oriflame

Jeden z moich ulubionych zapachów ;)

Czy kupię ponownie?

Niedawno otworzyłam ten który dostałam na mikołaja, ale jest to jeden z tych zapachów które długo będą mi towarzyszyły ;)

Do denka dodaję przeczytaną w Styczniu książkę.

Jeżeli chodzi o literaturę,  dla zwolenników powieści kryminalnych polecam "Pierścień Borgiów" M . White

"Na jednym z londyńskich placów budowy zostaje odkopany szkielet ze złotym pierścieniem na palcu. Jaki związek istnieje pomiędzy znaleziskiem sprzed 500 lat a królową Anglii?
Jack Pendragon rozpoczyna śledztwo w sprawie trzech makabrycznych morderstw. Będzie potrzebował całego swojego dwudziestoletniego doświadczenia, aby poradzić sobie z zabójcą czerpiącym morderczą inspirację z doświadczeń renesansowego rodu, którego władza i okrucieństwo stały się legendą.
 "


"Autor podzielił powieść na dwa wątki. Jeden rozgrywa się w przeszłości i nie jest kontynuacją prologu z Lukrecją Borgią w roli głównej, lecz pozwala śledzić losy księdza wyruszającego na samobójczą misję. Drugi wątek ma miejsce we współczesności i związany jest z zagadkowym szkieletem odnalezionym w czasie wykopów pod nowe budynki. Szkielet nie zwróciłby większej uwagi, gdyby nie fakt, że tuż po jego odkryciu zamordowany został jeden z pracowników budowy. Sprawą zajął się doświadczony detektyw, który dopiero co rozpoczął pracę w nowym miejscu."




To wszystko na dziś ;)

Tak jak obiecałam, wracam do Was, jeszcze w tym tygodniu, z tonikiem pichtowym ;)

Buziaki :*

czwartek, 31 stycznia 2013

Domowa maseczka aspirynowa

Hej kochani! 

Muszę się pochwalić zmieniłam pracę i w ten oto sposób mam możliwość prowadzenia bloga w godzinach pracy ;) Nie nie lekceważę swoich obowiązków, pracuję w małym sklepiku i po prostu nie ma na chwilę obecną ludzi, a to co miałam zrobić zrobiłam :) Tak nawiasem mówiąc kojarzycie te sklepiki "wszystko po 4 zł"? no właśnie w takim pracuje i przyznam szczerze, że zostawię tu trochę swojej wypłaty! Ile tu jest cudownych rzeczy! :) 

A dziś wszystkim już pewnie dobrze znana, maseczka aspirynowa! 

Pogromca trądziku za parę groszy! 

Ostatnio mam okropne problemy z cerą i postanowiłam je zwalczyć właśnie tą maseczką, stosuje ją już 3 tydzień - raz w tygodniu i widzę wielką poprawę! 

O samej maseczce 

Pomaga zmiękczyć i wygładzić skórę, walczy z trądzikiem i stanowi alternatywę dla wszystkich tych gotowych, "sklepowych" maseczek, które możemy znaleźć w drogeriach. Regularne stosowanie powinno przynieść widoczne efekty - aktywny składnik aspiryny ma podobne działanie do kwasu salicylowego, który z kolei pomaga lekko złuszczać skórę. 

Do wykonania potrzebujemy : 

- 4 tabletki aspiryny niepowlekanej (najlepsza standardowa aspiryna Bayera) 
- łyżeczka / dwie letniej wody 
- miód lub jogurt naturalny 

Wykonanie:

Aspirynę polewamy wodą aż napęcznieje, mieszamy z jogurtem bądź miodem i gotowe! Nakładamy na buzię na jakieś 20 min :) 



Buziaki :*

niedziela, 27 stycznia 2013

Balsamy do ust

Witajcie kochani!

Ostatnio były błyszczyki więc teraz pora na balsamy do ust ;)


Kolejno:

1. "miodzik" Avon

Ma cudowny zapach, najchętniej bym go zjadła! Spełnia swe zadanie i myślę, że więcej pisać nie trzeba ;)

2. "miodzik" Oriflame

Zapachem nie kusi, ale od lat jest moim produktem must have! szczególnie podczas kataru! Sprawdza się idealnie, na usta na suche miejsca na skórze, wszędzie! :)

3. balsam Avon

Jest ok, chroni nasze usta i to wystarczy :) natomiast nie można przesadzać z nakładaną ilością bo lubi się odkładać. Ma neutralny zapach

4. balsam zimowy Mariza

Balsam ma specyficzny zapach, natomiast idealnie sprawdza się na mrozy! :)

5. balsam Oeparol z wyciągiem z wiesiołka

Pomadka spełnia swe oczekiwania :) Natomiast też lubi się odłożyć przy nałożeniu zbyt dużej ilości.



A na koniec kilka nowości




a w Tesco udało mi się dorwać 2 pary spodni na wyprzedaży :)




Buziaki:*

piątek, 25 stycznia 2013

Odpowiedż na TAG - The Versatile Blogger

Hej kochani!

Dziś tylko szybciutko odpowiem na tag - a do zabawy zaprosiły mnie : miszmoshi i sylwusiowo , dziękuję dziewczyny :*




Szczegółowe zasady zabawy/wyróżnienia są następujące: każdy nominowany blogger powinien:
  • podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu,
  • pokazać nagrodę Versatile Blogger Award u siebie na blogu,
  • ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie,
  • nominować 15 blogów, które jego zdaniem na to zasługują,
  • poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów


7 faktów o mnie:

1. Jestem jedynaczką, do 10 roku życia marzyłam o rodzeństwie, później dostałam psiaka i mi przeszło ;) ALE nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że wszyscy jedynacy są rozpieszczani, ja od małego miałam swoje obowiązki, a z upływem lat ciągle ich przybywa.
 
2. Mam słomiany zapał, zaczynam robić wiele ale rzadko udaje mi się swój cel do końca zrealizować. Ale walczę z tym! ;)

3. Nałogowo smaruję dłonie, gdybym obudziła się z nocy i poczuła, że mam suche dłonie natychmiast bym musiała wstać i je posmarować! 

4. Jestem alergikiem, mam uczulenie na chyba wszystkie pylące rośliny, drzewa i trawy i niestety na koty. Natomiast byłam odczulana przez jakieś 6 - 8 lat? i obecnie tak nie cierpię kiedy wszystko zaczyna pylić ;)

5. Wolę się "głodzić" na diecie niż spalić zbędne kilogramy poprzez ćwiczenia.

6. Jestem strasznym "pieszczochem", uwielbiam się przytulać! Czuję się wtedy tak bezpiecznie :)

7. Strasznie przejmuję się drobnymi rzeczami, przez co bardzo często żyje w stresie. Natomiast też staram się z tym walczyć! :) 

A do zabawy zapraszam tych którzy mają ochotę się przyłączyć do zabawy ;) 

piątek, 18 stycznia 2013

Moja kolekcja błyszczyków

Hej kochani!

Dziś pokażę Wam błyszczyki których używam :)

I powiem szczerze, że kiedyś potrafiłam mieć ich o wiele więcej i ciągle się kończyły! Teraz mam 10 i tak są i są :) Muszę się przyznać, że po 1 częściej używam szminek a po 2 tak na prawdę bez bicia to nie maluję ust za każdym razem jak tylko opuszczam dom! Kiedyś miałam taką manię, że zawsze musiałam mieć pomalowane usta i to właśnie błyszczykiem! ciągle się nim smarowałam :D Ale do rzeczy ;)



Praktycznie całość stanowi Avon, jeżeli śledzicie mojego bloga to wiecie, że większość moich kosmetyków stanowi właśnie marka Avon tylko dlatego, że gdzieś przeoczyłam, że testują na zwierzątkach, nieważne! Kończę obecne i już do nich nie wracam, proste ;) 

a co dokładnie się tu znajduje? 


1. Avon glazewear shine - slicked red
2. j.w - niestety nazwa kolorku się zmyła, natomiast jest on przezroczysty

Tak krótko o nich:

mają chemiczny zapach przy czym 1-ka mniej, ale ładnie błyszczą na ustach, szczególnie 2-ka która ze względu na to że nie jest kolorowa jest bardziej "nabrokatowana"



3. Avon ColorTrend - Wink
4. j.w - również Wink
5. j.w - Modern Mocha

Kolorek Wink był i nadal jest moim ulubieńcem błyszczykowym, idealny nude na usta :) 


6. tzw. Kameleon Avon ColorTrend
7. Avon Care - bezbarwny, ochronny z jojobą
8. Avon ColorTrend - czekoladowy błyszczyk do ust - Pink

6 - owszem zmienia kolor naszych ust, ale mam go tak długo i zużyć nie mogę bo jest strasznie kleisty i ma okropny smak i zapach

7 - normalny bezbarwny błyszczyk

8. pięknie pachnie! chciało by się go zjeść ale niestety nie trafiłam z kolorem bo jest on za sztucznie różowy


9. Rimmel Vinyl Gloss mój nr to 240 fall in love

Dostałam go od koleżanki, i muszę się przyznać, że stał się moim ulubieńcem, kolorek na zdjęciu oczywiście nie oddaje rzeczywistego, nawet nie wiem jak go nazwać ;)


10. Oriflame - Blue Lagoon - Bronze Shore

Obawiałam się go zamawiać bo wydawał mi się za ciemny, na szczęści na ustach pozostawia delikatny brązowy kolor a dzięki złotym drobinką pięknie błyszczy :) 


Buziaki:*

sobota, 12 stycznia 2013

Recenzja podkładu Oriflame EverLasting Foundation

Hej kochani! 

Troszkę zaniedbałam bloga w ostatnim tygodniu ale to dlatego, że znalazłam pracę! :) Natomiast obiecuję poprawę :) 
Niestety tylko te 1 postanowienie z listy zostało zrealizowane, reszta nie tknięta! o nie! tak być nie może! szczególnie z ćwiczeniami! od dziś zaczynam! i choćbym miała się kłaść spać o 1 w nocy to dziennie ta godzina ćwiczeń będzie! 

A jaki plan na dziś? 
Skończę blogować i zamieniam laptopa na odkurzacz, później mop! 
A wieczorem moje Słoneczko znowu odprawia urodziny tym razem dla kolegów więc się trochę rozerwę :) 
Wiecie co najbardziej lubię w takich wyjściach? To, że mam okazję się "wymalować". Strasznie lubię ten czas kiedy się szykuję do wyjścia, makijaż, fryzura, dobór garderoby! :) 

A jeżeli chodzi o trwały makijaż to dziś przedstawiam Wam: 


EverLasting Foundation Oriflame




Opis producenta:

Wysokiej jakości podkład z opatentowaną technologią Skincare przynoszącą wymierne korzyści Twojej skórze. Klinicznie udowodniona odporność na ścieranie się i spływanie, gwarantuje trwały, nieskazitelny makijaż przez długi czas. Lekka, silikonowa baza zapewnia aksamitnie gładkie wykończenie makijażu i zwiększa uczucie komfortu skóry. Pozwala uzyskać efekt od średnio do mocno kryjącego

+
* naprawdę długo trzyma! 
* lekka, delikatna konsystencja
* jak dla mnie ma świetne krycie, podkreślam jak dla mnie
* nie ma efektu maski 
* zapach jest całkowicie neutralny
* dla mnie plusem jest pompka, jedni są za drudzy przeciw, dla mnie jest to plus
* wydajny
* cena promocyjna dość często pojawiająca się w katalogach -> 29 zł
* idealny dla "bladych twarzy" , podkład niemal dopasowuje się do odcienia naszej skóry :)

* dla mnie to nie minus ale ktoś by się mógł przyczepić: po nałożeniu trochę się świeci, trzeba poczekać chwilkę aż wchłonie

Moja ocena
10/10

Czy polecam: 
Oczywiście! 

Czy kupię ponownie? :
Zaraz jak go dorwę w promocji! Myślę że zaprzyjaźnimy się na długo! 







Przed nałożeniem podkłądu


I po :)



Całokształt z makijażem




Buziaki :* 

Udanego weekendu! 

sobota, 5 stycznia 2013

Kolejna odsłona pillingu kawowego z wykorzystaniem balsamowych bubli! Czyli jak wykorzystać a nie wyrzucić :)

Witajcie kochani!

Dziś pokarzę wam do czego wykorzystałam 2 balsamy do ciała które u mnie się nie sprawdziły!

Strasznie nie lubię wyrzucać kosmetyków w zasadzie niczego za co zapłaciłam! zawsze staram się wykorzystać w jakiś sposób zakupione buble! Tak było w przypadku tych 2 balsamów :


Na 1 ogień - KOLASTYNA

Brązujący balsam do ciała

Skład :

Co mówi nam producent? 


Moja opinia : 

+

 * konsystencja -gęsta taka jak lubię
* niska cena około 10 zł
* ładny efekt opalenia
* szybko się wchłania
ale

-

* on strasznie śmierdzi na skórze! w opakowaniu pachnie znośnie, nawet ładnie, niestety w połączeniu ze skórą śmierdzi! Pamiętam jak 1 raz się nim posmarowałam to mama się mnie zapytała czym tak śmierdzę!

Moja ocena 

niestety za to że po nim skóra brzydko pachnie 0 / 10

Czy kupię ponownie? 

NIE!


Natomiast dlaczego rezygnować z kosmetyku który na dobrą sprawę spełnia swoje wymogi - ładnie barwi naszą skórę na lekki brąz!



Bierzemy naszego śmierdziucha, trochę pachnącego żelu pod prysznic trochę kawy i mamy niezawodny pilling kawowy na dodatek brązujący! 




























2 bubel

Balsam ujędrniający




Co mówi nam producent? 


Skład


Moja opinia:

+
* niska cena 4 zł?
* nawilża

-
* balsam? powinien być żel! wręcz wylewa się z tubki! 

Nie mam więcej zastrzeżeń, ale nie lubię jak mi balsam pływa na ręce i muszę go łapać!

Moja ocena 

2/10

Czy polecam : 

Jak lubicie jak balsam po was spływa to za takie pieniądze ok, można kupić :)


No i w podobny sposób ten balsam stał się pillingiem do ciała :) 



A jak wygląda wanna po takim zabiegu złuszczającym?


Ale dla takiego efektu jaki nam daje warto zabrudzić troszkę wannę :)

Buziaki :*

piątek, 4 stycznia 2013

Denko grudzień

Witajcie kochani :*

Dziś tak na szybciutko, denko z grudnia :)


1. Płyn do kąpieli Apart
2. Odżywka do włosów Ziaja
3. Maseczka algowa Avon
4. Balsam ujędrniający
5. Tonik Nivea

O pozycji nr 4 już jutro, niestety kolejny bubel!

Buziaki

środa, 2 stycznia 2013

Witajcie w nowym roku!

Kochani!

Aby od Sylwestra
cały rok był extra.
By marzenia się spełniały,
by pieniądze kieszeń Twą wypychały.
A uczucia nie znikały
i z serduszka wypływały.



Moje krótkie podsumowanie minionego roku? 

Bardzo wiele straciłam do chwil które dobrze wspominam to :

- Walentynki w Krakowie 
- Uzyskanie tytułu licencjata 
- Wyjazd na Chorwację
- Poznanie Piotra

A co takiego straciłam:

- z powodu ukończenia szkoły trzeba było opuścić mieszkanie w Bielsku i powrócić do rodzinnego domu
- zmarła prababcia
- zmarła najukochańsza istota w moim życiu - moja Diana
- zostawił mnie chłopak z którym byłam ponad 3 lata, ale to akurat wyszło mi na plus bo zyskałam innego lepszego mam nadzieje :) 

Czego życzę sobie w tym nowym roku? 
miłości, zdrowia i powodzenia! 

Już niebawem umieszczę jako integralną stronę na blogu zakładkę moich postanowień noworocznych :) 

A już jutro wracam do Was z postem kosmetycznym :) 

Buziaki 

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Miło było Cię gościć!

Miło było Cię gościć!